Dodatki kontrolerskie w urzędach skarbowych

Moderator: Jazio

Awatar użytkownika
Jazio
.: Szefo :.
.: Szefo :.
Posty: 735
Rejestracja: 17 gru 2009, 19:41
Wersja ACL: 13.0
Skype: ja_prezesik
Lokalizacja: Kraków

Dodatki kontrolerskie w urzędach skarbowych

Post autor: Jazio » 20 sty 2014, 13:58

Cytat z forum Skarbowców:
http://www.skarbowcy.pl/blaster/forum/v ... f=7&t=2687

Kod: Zaznacz cały

 Dodatki kontrolerskie w urzędach skarbowych
Dodatki to dla niektórych "szefów" to sposób na skłócenie pracowników. Donosiciele bez wysiłku dostają ile trzeba, ci co załatwiają w pracy sprawy prywatne szefa mają spoko z dodatkami bo dostają (mają przydzielane) w miarę  pewne kontrole z ustaleniami na 70-80% ( nie zawsze) Najgorzej mają ci, co pracują, bo muszą mieć wyniki z kontroli, które trzeba zrobić. Ponadto robienie statystyk pod dodatki przez szefa to zatwierdzanie kontroli z dobrymi wynikami WUSZ swoim a nieswoim dopisek: "w toku" za określone okresy do statystyk na dodatki.
Tak robi się rankingi pracowników. Proste?
Ponadto miesza się składy pracowników, tak by donosiciele obserwowali pracę tych do których ich przydzielono. Oczywiście oni maja czas na wszystko a obserwowany musi robić. Najlepsi to ci tzw. przydatni do wszystkiego i zaufani. Ostatnio właśnie jest stosowana "taka stalinowska metoda" - znana też z Pawiaka i innych odosobnień. Jak jest zespół, który pracuje dobrze to trzeba ustalenia zwiększyć takimi "mieszankami". Najgorzej mają ci co pracują i do ich pracy nie ma zastrzeżeń, bo nie donoszą na siebie. Kapusie układają pasjanse,[b] (często to są tzw ACEELOWCY, bo zgrają płytkę, a czas trzeba czymś wypełnić)[/b], ułożeni, zgięci i uprzejmi zawsze, wykazują się swoją przydatnością.
A najbardziej śmieszą mnie ankiety np. w stylu czy chciałbyś za dobrą pracę mieć wywiad w gazecie, tv, albo na tablicy (us lub is) twoje nazwisko (sylwetka), list pochwalny od DIS, MIN.FIN itp bzdety. Sami inicjatorzy tych ankiet kasę za to biorą. Głupków szukają. Takie tablice z przodownikami to kiedyś w Kijowie widziałem na osiedlu mieszkaniowym. Tak odżywa "stalinizm w min. fin." i  głupków szukają, a nam tak "modernizują premie" by odebrać ile się da.
Z roku na rok podwyżki wszystkiego a waloryzacji płac brak. I jeszcze to chcą zabrać. A weźcie sobie wszystko i proponujcie pracę za 1 zł. Taki jeden NUS mówił, że "na pana/ni miejsce mam 10 chętnych, to odpowiedziałem, że na jego miejsce jest 100 chętnych" i jak przyjdą wybory to będę starał się zmienić układ polityczny do czego wzywam"  :piwo:  :dupa:
Takie  uwagi na marginesie doświadczeń lojalności przełożonych wobec podwładnych. Lojalności od podwładnych to wymagają ale w drugą stronę to jesteśmy dla nich bydłem. Jeden z drugim  jak jest na dole to miły i koleżeński ale jak zostanie szefem to dopiero pokazuje co potrafi.  
LUDZIOM NIE WOLNO PRZESZKADZAĆ, DOPIERO WTEDY POKAŻĄ CO POTRAFIĄ  :dupa:
No to nas koledzy skarbowcy ocenili :-P
-----------------------------
Życie jest piękne jak ACL, zawsze jest kilka rozwiązań.

Otwórz oczy i umysł na ACL i zobacz to czego nikt inny nie widzi.
Dariusz Kaźmierczyk; kazmieda@poczta.fm
CGAP, ACDA
Awatar użytkownika
yoris
A-owiec
A-owiec
Posty: 20
Rejestracja: 18 maja 2011, 09:09
Wersja ACL: 9.1.0.000
Nr GG: 2313342
Lokalizacja: Katowice

Re: Dodatki kontrolerskie w urzędach skarbowych

Post autor: yoris » 21 sty 2014, 10:52

Ten ACL to jakiś program do zgrywania płytek? :)
blobar
x-owiec
x-owiec
Posty: 4
Rejestracja: 02 sty 2013, 15:28
Wersja ACL: 11.4.2

Re: Dodatki kontrolerskie w urzędach skarbowych

Post autor: blobar » 06 lut 2014, 16:00

yoris pisze:Ten ACL to jakiś program do zgrywania płytek? :)
Tak niestety w US myślą Ci "kontrolujący" co to nawet danych w Calcu (jest OpenOffice, MS nie posiadamy) nie potrafią obrobić, a o założeniu prostego filtru, sortowaniu, sumach częściowych to już nie wspomnę. Open Base - według nich, żeby to obsługiwać trzeba przynajmniej doktorat z informatyki zrobić.
A taki ACLowiec siedzi, stuka w kompa, a dokumentów nie ogląda lub ogląda, ale dopiero jak po tym jak się w tą klawiaturę nastuka przez kilka godzin. Potem daje - o zgrozo - jakieś tabelki w Calcu do sprawdzenia z dokumentami źródłowymi - a tu ból bo jak z tych tabelek korzystać to Ci "kontrolujący" nie wiedzą.
Na szczęście u mnie zorganizowano pokaz ACL - czyli do czego on, jak wygląda, co można z nim zrobić. A jak tylko ktoś zaczyna narzekać, to proponuje się przejęcie obsługi tego programu - od razu dyskusje się ucinają.

PS - pasjanse - gdzie? na kompie nie ma żadnych gier, kodeków do filmów (nawet filmików szkoleniowych ACL nie było gdzie obejrzeć), dźwięk odcięty, internet też (tzn dostępny jest ale wyłącznie w US, w terenie z netu nie skorzystasz)
ODPOWIEDZ